piątek, 1 maja 2015

Ranyyy babcia mi się zaplamiła...czyli, rzecz o skazach na starych fotkach.

Pytanie od Piotra z Wrocławia.
- Dlaczego, na starych zdjęciach są plamki białe i czarne?

Coś takiego?


Z reguły to nie wina zdjęcia... a tego co jest na kliszy.
Białe plamki to nic innego jak pyłek, kurz, który znalazł się w środku aparatu w momencie zrobienia zdjęcia.
Czarne plamki to....też kurz, pyłki ale na kliszy. Ot, była mokra i się cośik do niej przykleiło.
Tak czy siak: to wady mechaniczne, które powinno się usunąć.


Ten ślad na górze, chyba wszyscy znamy...a mówili starzy fotografowie...nie dotykaj paluchami klisz. Są od tego szczypce fotograficzne, pęsety.

Kolejne pytanie z maila:
Dlaczego na starych zdjęciach są jasne, pożółkłe plamy a i zdjęcie z jednej strony też jest zażółcone?

Coś takiego?

To wina fotografa, który robił pozytyw ( odbitkę). Niewystarczająco utrwalił lub źle wypłukał.
Ono się utlenia w tych miejscach a tym samym.... jak kiedyś pisałam....ono ZNIKA.


 Tego typu plamy :

Mamy własne, osobiste....grzybki :)
W odpowiedniej temperaturze i wilgoci....przejdą na inne fotki.
I w ten sposób, staniemy się hodowcami, niszcząc swoje pamiątki.

I jeszcze jedna skaza mechaniczna....tzw: przecierka
Czyli wytarta fotka.



 Wszystkie te skazy są do usunięcia w dalszej obróbce zdjęcia.
Dlaczego?
Bo nie są zamierzonym dziełem fotografa.

Pozdrawiam
Nessa





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz